Witam, jak ktoś powie 110 od razu myślę - olej. Mam dwóch czy trzech znajomych ze 110 i też im kopcą, nie możemy tego naprawić, a jako winę obstawiamy hmmmmm.... no co obstawiamy? - 110 - nasz argument. Mój kopci najbardziej. Były jakiś czas temu wymieniane uszczelniacze zaworowe, zestaw cyl, tłok, pierścienie. Dotarłem to, było ok, a jak zacząłem jeździć normalnie to znowu(kiedyś już brał, niewiadomo czemu też) bierze. Jak odpale i chodzi na niskich, to w sumie nic nie widać, a jak dam mu trochę gazu, a najlepiej z 8k to chmura za mną, jak zimny biała, jak ciepły niebieska, olej mam od diesla i to przepalony, bo wszystkie zapasy ch*j wypalił. Spala litr oleju na sto, codziennie (jak jeździłem, teraz jestem podkur**ony to nie mam ochoty) musiałem mu dolewać. Miałem przypuszczenia, że pierścienie ustawiły się w jednej pozycji (znowu), ale tak nie było, to uszczelkę obsylikonowałem na 2-3mm tak żeby nie mógł ciągnąć oleju z oringu lub szpilki olejowej, nie zgadniecie - nie pomogło. Mam już tego dosyć. Dodam, że jak jadę na wyższych obrotach to chmurka jest mniejsza, a jak zwolnię i otworzę chwilowo na maksa to taka chmura, że się boję że kogoś przestraszę że mi coś je**o w moto i się pali.
Pomoże ktoś? Bo ja już mam dosyć tej 110, czekam na dostawę w MRF, ale nie stać mnie (już) na olej, to muszę jakoś się pomęczyć z tym ścierwem



ten sprezynkowy ,moze zle zalozyles go




.
upg smarujesz TYLKO towotem .
). Nikomu tego szmelcu nie polecę, jedynie 72, 120 lub 140