siemka. \
w związku z moją fobią łożyskową i faktem,że wg mnie minimalny luz,szelest z łożyska je eliminuje,jakiś czas temu robiłem łożyska w główce ramy,ten wianek na górze się posypał. kupiłen nowy wianek i śruty łożyska. dolne dało radę,świetnie weszło,natomiast górne,koniec,ani śrut ani wianek nie pozwala na to,by dokręcić do końca śrubę. miedzy tym pierścieniem uszczleniajaącym przed pyłem a główką ramy jest tak ok 3mm luzu. wiecie o co biega ? dodam,że kierownica chodzi cód miod,leciutko,zero luzów,może minimalne opory na samiutkim końcy kiedy skręce na maksa,nie wyczuwalne podczas jazdy, shimmy nie ma,narazie zrobiłem tak z 20km i jest ok,ale boli mnie to. jakieś rady?


