Witam. Mam problem y kolegi Ogarem 900 72cc, którego próbuje naprawić. a więc tak , motor za nic w świecie nie chce odpalić , ani z popychu ani z rozrusznika ani z kopki.
Paliwo dostaje, świeca zalana po dłuższym kopaniu, zawory wyregulowane, rozrząd ustawiony, nowa świeca, iskra zabiła by byka, sprawdzany na 3 gaźnikach. :<
Co może być nie tak :< ?
P.S Przed zimą motor mu się dławił czasami , średnio wkecał się na obroty , ale wyregulowałem mu gaźnik i było w miarę ok, odstawił go na zimę, i po zimie tak jak opisalem.




?!?!? A jasniej moge prosić 