Od kilku dni jeżdżę z rozwalonym obrotomierzem, tzn. wcale on się nie rusza, jednak od jakiś dwóch dni gdy dam motorkowi bardziej w rurę (coś koło 7 tysi, na każdym biegu) obrotomierz lekko mi się podnosi i cały motor zaczyna głośno pracować, jakby coś o coś waliło, słychać taki metaliczny dźwięk, bardzo, bardzo głośny. Po przekroczeniu tej bariery jest w miarę ok
Czym to może być spowodowane, bo już mi ręce opowiadają? Dodam, że wszystkie plastiki zostały bardzo dobrze zakonserwowane, także, nie ma opcji, żeby jakaś część pod względem wibracji drżała
Pozdrawiam i czekam na pomoc.



