Dzisiaj z racji ładnej pogody i chwili czasu postanowiłem dokonać wymiany układu przeniesienia napędu w swoim Bartonie.
Łańcuch mam naciągnięty jak stare gacie i ciągle nie mogłem się zmobilizować do wymiany więc dzisiaj myślę wyciągnę niech nie mam to będzie motywacja żeby kupić nowy.
Rozkręciłem zapobiegawczo i poznawczo
wahacz nasmarowałem, zamontowałem...
Mam kilka pytań bo mnie nieco poddenerwowało przy tej robocie:
1. Jest jakaś różnica (prawy, lewy) przy amortyzatorach? Założyłem i jest niby ok ale wolę się upewnić
2. Co do amortyzatorów - myślę nad lekkim podniesieniem tyłu i słyszałem że podejdą od MZ 150? (tańsze i z regulacją)
3. Wymieniając łańcuch wymienię zębatki - przednia zeszła (wiadomo seger) natomiast tylną mam problem odkręcić (punktowane śruby) - ktoś ma jakiś patent czy mam to potraktować szlifierką...
4. Możecie mi polecić jakiś sklep gdzie kupię te dziwne śruby i samokontrujące nakrętki?
5. No i ostatnie pytanie - policzyłem ząbki na zębatkach - przód 12 tył 47 - jest to dobre dla 72cm? Jak mam kupić coś nowego to myślę czy nie dać innej
Ogólnie nie zależy mi za bardzo na wielkim v-max - teraz na 4 przy 5k obrotów jadę gdzieś 40km/h - wolę aby był powiedzmy optymalny dla takiej spokojnej jazdy i abym nie musiał obrotów kosmicznych używać....
Nadmienię tylko, że 1 bieg występuje u mnie tylko do ruszenia
i to tylko w sytuacji, w której nie mam 2 wbitej
ogólnie strasznie krótkie mam te biegi
ale to już niestety urok maszyny...


