Postautor: Sebek202020 » ndz 16 mar, 2014
Kurcze, od początku. Było tak, że ogarek gasł po ok 5km, przerywal itd. Wszyscy mówili, ze jest przetarty, lecz dałem go do mechanika który wymienil fajke na swiece, wyregulował zawory i gaznik. Odebralem go, po 15km trasy romet nie przerywal ani nic, wiec sie cieszylem. Jedyny problem to własnie to gasniecie podczas hamowania, nie przeszkadza mi to zbytnio bo zanim dojade do skrzyzowania robie 2 przegazówki i normalnie chodzi.