Ostatnio jechalem moto ile sie dalo ciagle full maneta okolo 30 km tak robilem wtedy. Po jakims czasie moto troszke starcilo sile . Gdy podjechalem pod dom postawilem moto i dotknolem silnik (prawy karter od strony sprzegla) i byl bardzo goracy za sie opazylem. Od tamtej pory moto jest jakies dziwnie takie ospale . Dodam ze to wszytsko zacZelo sie po zmianie gaznika na pz 22 przed tym mialem pz16 z dysza 76 i dawal rade na 110ccm. Po zalozeniu pz22 mialem odrazu problem mala dysza byla wiec zalozylem dysze od tego pz16 czyli 76. Dzis jak rano jechalem do szkoly to rano wgl nie moglem zapalic, go z ssaniem jakos dal rade ( na pz16 bez ssania odpalal)
I mam pytania
1. Jak wezme wloncze ssanie to silnik jak dodam bardzo szybko gazu to sie nie dlawi nie nic a jak wylacze ssanie i dodam szybko gazu to juz buuu i zdycha. .
2. Czy zle ustawienie gaznika ma wplyw na grzanie sie silnika.
Help Me






