No i szlag nie zdążyłem dzisiaj na serwis. Gość słysząc ten klekot mówił że to może być łożysko igiełkowe na tłoku czy coś i żeby z tym nie jeździć ale nie zostawiłem moto. Pod zawór raczej nic nie podeszło bo skąd?
Mówił o łożysku igiełkowym na sworzniu wału na korbowodzie.
Przy ustawianiu rozrządu znak na rozrządzie ma być do tyłu nie na wcięciu, bo będą klepać. tutaj bym obstawiał tłok i jak mocno klepie to może być wał, w każdym razie spradź jeszcze czy łańcuszek rozrządu nie podlega wymianie, bo też może klepać.
no bo się nie znają, przy ustawianiu ROZRZĄDU ma być na 9, jest to pozycja pomiedzy otwarciami zaworów, więc znak do tyłu, lub obracasz magnetem i patrzysz jak się ruszają zawory to jedziesz dalej aż oba się otworzą i zamkną i jadąć dalej ustawiasz na T
Dziś oddałem do serwisu. Okazało się że w oleju były malutkie opiłki Koleś powiedział że to może być wypalony zawór. No nic dzięki wszystkim za pomoc jeszcze napiszę co to było
Edit: Okazało się że był to wypalony zawór wydechowy i walnięte łożysko na wałku rozrządu. Teraz śmiga elegancko
Ostatnio zmieniony śr 27 cze, 2012 przez zydzio, łącznie zmieniany 1 raz.