







Zamykamy ?
I tak przez pół roku. W lutym regulowałem zawory. Wymieniłem fajkę na NGK, bo ta oryginalna miała przebicie. Zrobiłem kilka kilometrów, wstawiłem do garażu, ok. 21 godzin stał, przychodzę, od pierwszego kopa chodzi i nie gaśnie.
Już myślałem, że będzie dobrze.
Dzisiaj piękna pogoda, idę do niego.
Dawne czasy mu się chyba przypomniały- 2 sekundy pochodzi i gaśnie, już mi się nie chciało go kopać (rozrusznik to samo). Poszedłem na ogródek.
Rok temu na pych załapał.
Ja nie sprawdzałem.
Chłopaki, jeśli możecie to coś jeszcze dodajcie, bo niedługo pójdzie do mechanika.



Gabriel172 pisze:Jak odpali to 'bawisz' się ssaniem ?
Czy coś jest źle?
Proszę.



zwiększa trochę obroty na sekundę i gaśnie.
Z 1 sekundę. 


Nie ma miejsca, żeby młotkiem puknąć, piłką przeciąć na prosty śrubokręt. 


Mała taka ta śrubka, okrągła i pod plastikiem częściowo...
Rysy już porobiłem, nie chcę połamać, a ściągać go to jeszcze gorzej.
lukasz pisze: Ten odgłos przy gaśnięciu w np. 1:04 jest normalny?Czy coś jest źle?
Tak jakby powietrzem dmuchał przez blachy jakieś. 


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 78 gości