włóż ch*** pod rozgrzany palnik acetylenowy.
teraz też zrobisz co było napisane ?
czasem warto samemu pomyśleć. zapytać ojca,dziadka.
dzięki takim metedom można zniszczyć uszczelki gaźnika, zapchać go to już napewno. i silnik będziesz musiał dłużej docierać. docieranie to jak okres wczesnej ciąży. trzeba pewnych spraw pilnować, ale bez paniki.




dobra nie wazne juz wszystko działa temat do zamkniecia