Mam tak samo, jak jeździ to fajnie, dopiero na początku sezonu coś ruszam i w zimie.
Będziesz musiał ustawić jakoś stabilnie wahacz i młotkiem oraz jakimś pobijakiem je potraktować, czasami częś metalowa zostaje i wypadają same gumy, wtedy brzeszczoty i piłujemy. Uważaj, żeby nie poniszczyć wahacza, a reszta jak napisał choinka,



Ps. te tulejki to są strasznie lipne mi ojciec załatwił na taki wymiar tulejki od dużego fiata tylko nie wiem jaką role w dużym fiacie one pełniły ale są na pewno 100x wytrzymalsze , z tym że musiałem je troszkę skrócić bo były długie.
Ja u siebie miałem tak , że w jednej to gumy nie miałem wogóle i mi sama wyleciała a drugą wybijałem a miałem to zaledwie po 10 tyś 
Spojonie To ja bym tego nie Nazwał




Oby wachacz był prosty...