Witam,ponad dwa miesiące w motorynce miałem silnik od quada 110ccm i dobrze nawet jeździło,przy silniku i gaźniku nic nie robiłem a mam ten silnik ponad rok u mnie i nie miał łatwego życia,przedtem jeździł 4 lata w quadzie kuzyna i nic się przy nim nie działo a też nie miał łatwego życia ,gaźnik ani razu nie czyszczony a różne paliwa tam lali,świeca zaraz po kupnie została zmieniona na ngk i tyleAle jest problem z tyłem tzn wahacz się rusza,ośka się przesuwa,łańcuch spada,gwint na ośce się zrywa,mam już chyba piątą,łożyska szybko się zużywają itd...Włożyć ten silnik do quada spowrotem? ale słabe to w terenie w quadzie a w drynie to szatan ale się tył je*** i co zrobić?Myślałem wsadzić ten silnik do quada spowrotem a tą moją ramę na strych a kumpel by mi może dał nie tykaną gołą ramę i bym sobie lagi i resztę przekręcił do niej i ma jeszcze silnik od jawki 50 i myślałem do tego włożyćAle nie będzie tyle mocy co 110ccm

Macie jakieś pomysły nad tym tyłem?,jakąś inną ośkę może od Simsona?żeby jakoś tam podeszła z wahaczem bym sobie poradził ale ta ośka i łożyska...